Obserwatorzy

wtorek, 15 kwietnia 2014

Mata edukacyjna

Moja Zuzulka rośnie i przyszła pora na zabawę z matą edukacyjną.
Jednak mama Zuzi nie mogła znaleźć takiej, która odpowiadałaby jej kolorystycznie, ponieważ bardzo chciała uniknąć wszechobecnego misz-maszu kolorystycznego. A ponieważ matę już właściwie miała (czarno-czerwono-białą do ćwiczeń, pamiętacie? KLIK), to wystarczyło dorobić resztę.

Pałąki wyjęłam z parawanu z łóżka Amelki, którego już nie używamy - nadały się idealnie :) Wszyłam je w tunele z minky, a do kompletu powstały przytulaczki. Wszystko w kolorystyce szaro-żółto-czarnej, więc świetnie pasują do maty :)))

Zabaweczki są edukacyjne. Nie dość, że stymulują kolorystycznie (kontrasty), różnymi fakturami, to motylek i ptaszek mają szeleszczące skrzydełka, dżdżownica ma w ogonku wszyte dzwoneczki, a słonko promyki z metek :)

Zuzia jest nimi mocno zainteresowana, a jak się Wam podoba? 








niedziela, 6 kwietnia 2014

Spodniczka na wiosnę

Materiał w kwiatki leżał u mnie od grudnia. A pomysł pojawił się też mniej więcej w tym czasie. Tylko, że materiału miałam resztkę, więc pomysł musiałam zmodyfikować. 

A chodzi o spódniczkę. Z kontrafałdami i paseczkiem w pasie. Jako, że materiału było za mało na całą spódniczkę (bo koniecznie chciałam takie drobne kontrafałdy), to uszyłam część wierzchnią, a białej bawełny prostą spódniczkę na gumce z falbanką. I cieszę się bardzo, że tak to wyszło, bo tych wierzchnich warstw mam w planach więcej i w różnych kolorach :)

Amelka zadowolona :)








A do kompletu opaska:


wtorek, 25 marca 2014

Krawat

Krawat to coś, co świetnie może przystroić kobiecą szyję. I to wcale nie w swoim tradycyjnym wyglądzie.
Pomysł na taki "naszyjnik" znalazłam gdzieś w sieci wiele, wiele miesięcy temu. Ten fioletowy krawat przeleżał w pudełku "do zrobienia" te wiele, wiele miesięcy, aż w końcu nadszedł jego czas.
A oto efekt:


Co u nim sądzicie? 

Pozdrawiam serdecznie i witam nowych obserwatorów :)
Marta

niedziela, 23 marca 2014

Minky :))))

Zawsze mi się podobało. Zawsze mówiłam, że kiedyś spróbuje coś z niego uszyć. Zawsze brakowało mi czasu. Aż do teraz :))

Niniejszym Moi Drodzy - spróbowałam. Strzępi się niesamowicie, trochę rozciąga, ale jest takie milusie w dotyku.... :)) Minky :) Coś mi się wydaje, że zanosi się na dłuższą znajomość ;) 

Teraz testuję minky w różnych rzeczach:

Kocyk i poszewka:



Przytulak:



Metkowiec:



Komin:



Testy wypadają znakomicie, więc minky będzie u mnie jeszcze sporo. Zwłaszcza komin bardzo mi się podoba :)

Udanej niedzieli!
Marta

środa, 12 marca 2014

Literki dla Nadii

Ponieważ zegarek pokazuje jakąś zabójczą godzinę, to dziś malutko, szybciutko, dwa zdjęcia. 

Na pierwszym literki dla pewnej słodziutkiej dziewczynki.
A na drugim słodziutka dziewczynka we własnej osobie i literki. Może też słodziutkie? ;)


piątek, 7 marca 2014

Czapki z głów ;)

Słońce za oknem sprawia, że zdarza się nam już wychodzic bez czapek. 
I czas, gdy zostawimy je już w szafach na dłużej jest coraz bliżej.

A małe dziewczynki, gdy zdejmują czapki, to zakładają opaski, gumki i spinki :)
Kilka nowości:




 

 


Pokażę Wam jeszcze, co robi Amelka z moim starym aparatem, który dostała.
Czy to nie słodkie? :)


Pozdrawiam serdecznie :)

niedziela, 2 marca 2014

Zaproszenia na urodzinki

Amelka skończyła właśnie 6 lat :) I tak już chyba będzie, że każdego roku będę patrzeć z niedowierzaniem, że ona jest już taka duża...

Dziś mamy w planach przyjęcie urodzinowe, pomyślałam więc, że może z tej okazji pokażę Wam zaproszenia na urodziny, jakie przez ostatnie trzy lata zrobiłam dla Amelki.

Wersja 2012 - torebka i samochód:



Wersja 2013 - królewna Aurora dla dziewczynek i Zyg Zag dla chłopców:


I aktualna z Minionkami, które uwielbiamy:


Spodziewamy się dziś dziesiątki młodych i energicznych gości. Będzie się działo ;)

środa, 26 lutego 2014

Na rocznicę ślubu

Moi dziadkowie świętowali kilka dni temu rocznicę ślubu, piękną - 60. :))

Już jakiś czas temu przygotowałam kilka zaproszeń na tę uroczystość. Chciałam by były proste i eleganckie, a jednocześnie słodkie. Myślę, że róż i serduszka to załatwiły ;)
No i niezastąpiony papier koronkowy:





A później przyszedł czas na prezent. Moi dziadkowie nie są ludźmi, których łatwo jest obdarować, bo twierdzą, że im już nic nie jest potrzebne, że wystarczy, że z nimi jesteśmy :) A jeśli mimo tego coś dostają, jak ręczniki, obrusy, koce, to i tak wydają to po jakimś czasie dzieciom i wnukom.... 

Myślałam, myślałam i wymyśliłam: poduszki!
No tak, ale poduszki też mogą oddać. Więc wymyśliłam takie, których nie wydadzą ;)



Poduszki znalazły miejsce na kanapie i wygląda na to, że tam zostaną :)

Pozdrawiam serdecznie,
Marta

poniedziałek, 17 lutego 2014

Niekończąca się opaska

Serio. Zamiast kilkunastu - jedna. Z kokardką. No właśnie, raczej z całym mnóstwem kokardek do wymiany. Trzeba tylko zawiązać wybraną i już :)

Ja pokażę dziś dwa "zestawy startowe". Prościutkie do zrobienia, polecam :)

Pierwszy dla małej dziewczynki:






 Drugi dla dużej dziewczynki:






 I prezentacja w wykonaniu Amelki:





Zrobić tutorial?
Pozdrawiam :)
Marta